9 powodów, dla których uważam, że mama w biznesie poradzi sobie lepiej. cz. 2 – Magdalena Rolnik


Magdalena RolnikW zeszłym tygodniu opisałam 4 pierwsze powody – cechy i umiejętności, których można nauczyć się od dziecka. Dziś ciąg dalszy:

  1. Kreatywność w wykorzystywaniu posiadanych zasobów.

Małe dzieci zawsze wykorzystują posiadane zasoby do osiągnięcia swoich celów. Wróćmy na przykład do nauki chodzenia. Kiedy dziecko zapragnie nauczyć się chodzić – wykorzystuje do tego swoje nogi, swoje ręce i wszystko, co ma w pobliżu. Meble, ściany, dorosłych… a w przypadku mojej córki – także psa. Dziecko nie zastanawia się nad tym, czy poszukać w osławionym aukcyjnym serwisie na „A” chodzika czy innych przedmiotów dedykowanych. Po prostu wykorzystuje to, co ma pod ręką i działa. Kiedy dziecko chce się wspiąć, żeby sięgnąć np. na wysoką półkę, na której ma nadzieję znaleźć słodycze lub upragnioną zabawkę, nie czeka, aż ktoś mu przyniesie drabinę. Podsuwa pod nóżki cokolwiek ma pod ręką – krzesełko, książki, zabawki… Czasem też jeżdżące i wtedy robi się niebezpiecznie, ale dziecko o tym nie wie. Myśli tylko o tym co znajdzie tam, wysoko.

76 copy

Ile razy jest tak, że myślisz sobie, że nie masz wystarczających zasobów?

Pobiegałabyś, ale nie masz odpowiednich butów. Takie fajne trochę kosztują. Hmmm… Pewnie tyle, co kurtka dla dziecka. W zasadzie nie musisz biegać. Lepiej kupić dziecku kurtkę. Racja – ale czy koniecznie potrzebujesz nowe buty, żeby zacząć biegać?

A w biznesie? Ile rzeczy najpierw musisz mieć? Poza pomysłem? Czasami najważniejszym Twoi zasobem jest czas i zaangażowanie. Już wiesz, że nie musi to być 14 godzin dziennie, czasem wystarczą dwie, czasem sześć – zależy od biznesu. Jeśli zależy Ci na blogowaniu – nie ma konieczności, żebyś od razu miała swoją domenę i serwer. To możesz wykupić po jakimś czasie.

Pierwsze robótki szydełkowe możesz zrobić z materiałów, które masz. Nawet jeśli są to resztki, pozwól swojej kreatywnej stronie mózgu coś wykombinować. Oczywiście – jeśli marzy Ci się salon fryzjerski, to nie ma opcji, żeby nie kupić wyposażenia. Przecież musisz gdzieś przyjąć klientów. Zgadzam się. Ale pytanie brzmi – czy wszystko od razu musisz mieć nowe? Może jak się dobrze rozejrzysz, to uda się odkupić używane, ale nie zniszczone? Wykorzystuj dobrze te zasoby, które już masz. Nowe zdobywaj wraz z doświadczeniem biznesowym. Nie potrzebujesz wszystkiego od razu.

  1. Chęć działania

Widziałaś kiedyś zdrowe dziecko, które po prostu nic nie robi? Mnie się nie zdarzyło. Przynajmniej moje dzieci są w ciągłym ruchu. I hałasie. Kiedy zaczyna się robić cicho, ja zaczynam się denerwować.

32

Dzieci hałasują, to fakt. Ale nie gadają. Nie opowiadają o tym, co kiedyś zrobią. W przyszłości. Nie mówią – „nauczę się chodzić i wtedy będę mieć lepiej w życiu”. Fakt, trochę zaszalałam z tym przykładem, bo dzieci z reguły najpierw uczą się chodzić, a dopiero potem mówić. Ale chcę jak najbardziej zobrazować to, co chcę przekazać. Dziecko nie mówi: „nauczę się czytać, żeby posiąść więcej wiedzy.” Dziecko po prostu uczy się czytać. Nie mówi „nauczę się budować wieżę z klocków, żeby pokazać, że umiem koordynować ruchy dłoni, nadgarstka i oka z poczuciem wysokości, a to mi da większe możliwości poznawania świata”. Po prostu uczy się, popełnia błędy i wyciąga z nich wnioski. Będzie budować, aż zabraknie mu klocków.

No, a jak jest z Twoim gadulstwem? „Już wkrótce napiszę biznesplan”. „Niedługo się zastanowię co chcę robić”. „Będę zarabiać niezłe pieniądze, tylko nauczę się sprzedawać”. „Po tym kursie to zobaczysz – od razu będę pisać jak Mickiewicz.” Tylko najpierw serial. Albo sprzątanie. Albo może lepiej poczekasz, aż dzieci dorosną?
1-pop7

Nie twierdzę, że serial jest czymś złym. Albo sprzątanie. Albo inne rzeczy. Pod warunkiem, że nie są to wymówki. Bo opowiadać o swojej przyszłości jest łatwo. Można szerzyć niesamowite wizje przed słuchaczami, przed rodziną, przed znajomymi, a już szczególnie na Facebook. Pytanie brzmi – co dziś zrobiłaś konkretnego dla rozwoju swojego biznesu?

Nie – jaki on będzie i czy możesz mi o nim opowiedzieć, tylko CO DZIŚ ZROBIŁAŚ? Jaki odniosłaś sukces? Jaką naukę wyciągnęłaś z porażki? Jakie było Twoje, nawet najmniejsze działanie, które przybliżyło Cię do realizacji biznesowego celu? Odpowiedz sobie na nie sama.
  1. Dziecko wie, że odpoczynek jest ważny.

Znów – nie cecha, a przekonanie.

Dziecko, które poznaje świat, wbrew pozorom, ciężko pracuje. Dlatego też sporo odpoczywa. Zazwyczaj śpiąc. Kiedy zregeneruje siły, może dalej poznawać świat. Im dziecko starsze, tym mniej snu potrzebuje. Żadne z moich dzieci już nie drzemie w dzień. Odpoczywają w nocy.

Biznesmama także powinna doceniać wagę odpoczynku. Często jest tak, że mama, która ma swój biznes, pracuje na cztery etaty. 3 pełne w domu (24 godziny na dobę, to trzy razy po 8 godzin – jakkolwiek nie liczyć, wychodzą 3 etaty) i czwarty – biznes. Do tego powinna zadbać o spotkania towarzyskie, mieć czas dla siebie i tak dalej. Dużo, jak na jedną osobę. Dlatego odpoczynek jest tak ważny. Osoba, która pracuje ponad możliwości, siedzi po nocach, albo próbuje robić wiele rzeczy naraz, w pewnym momencie przestaje być efektywna. Dlatego dwa tygodnie temu pisałam o tym, że ważny jest balans między życiem rodzinnym a pracą zawodową.

Naucz się efektywnie wypoczywać. Pamiętaj – odpoczynek, to nie przeglądanie kotków na Facebook. Odpoczynek, to nie sprzątanie. Odpoczynek to nie przygotowywanie śniadania dla męża. Odpoczynek to nie zakupy spożywcze w supermarkecie.

Odpoczynek to czas tylko dla Ciebie. Może być z muzyką, albo w ciszy. Ja najchętniej słucham muzyki klasycznej, albo ciszy. Albo idę na spacer i słucham dźwięków lasu (a nie np. słówek z technicznego angielskiego). Szydełkuję albo funduję sobie krótką drzemkę.

43

Naucz się też spać w nocy. Nie przy włączonym telewizorze, ale w ciemności i ciszy, żeby twój mózg miał szansę na odpoczynek i nie był bombardowany ciągłymi bodźcami. Utrzymuj porządek w sypialni (najlepiej się sprawdza minimalizm w jej urządzaniu) i nie przejadaj się przed snem. Najlepiej kładź się o stałych godzinach i wstawaj również o tej samej porze. To są podstawy. Kiedy nauczysz się efektywnie wypoczywać, praca pójdzie Ci dużo łatwiej.

Kolejne dwa punkty, to już nie cechy dzieci, ale również dobre powody dla których mamy mają łatwiej.

  1. Wsparcie

Biznesmama ma zawsze wsparcie. Nawet gdyby wszyscy byli przeciwni jej biznesowi. Nawet, gdyby ona sama nie wierzyła w powodzenie całego przedsięwzięcia, miała chwile zwątpienia i w ogóle czuła się źle. Małe dziecko, które jest z nią w domu nigdy nie powie „jesteś do niczego”. Powie za to „kocham Cię”. Dokładnie taką, jaka jesteś. Niedoskonałą. Ponoszącą czasami porażki. W zasadzie to nawet mówić nie musi. Wystarczy, że z pełnym zaufaniem i spokojem przytuli się, zawiesi rączki wokół szyi i chwilę tak pobędzie. Po prostu. W tym momencie nie liczą się żadne problemy. W niepamięć odchodzą spięcia z klientami. Albo urzędnikami.

Starsze dziecko również może dać wsparcie. Może na tak dosadnie, bo zazwyczaj przychodzi moment, kiedy przytulanie się do mamy jest już krępujące (zwłaszcza w obliczu zagrożenia jakim jest „kumple zauważą”). Ale kiedy mama ma bliską więź ze swoim dzieckiem, otrzyma od niego wsparcie, choćby cały świat odwrócił się tyłem.
  1. Mama jest mistrzem wszechogarniania.

Nie mam na myśli multitaskingu, któremu jestem całkowicie przeciwna. Chodzi o takie patrzenie na sprawy całościowo. Na przykład: wyzwanie – bal przebierańców poza zajęciami w przedszkolu. Mama nie myśli tylko o tym jaki strój przygotować, ale też do kiedy, ile środków może na to przeznaczyć (w tym także czasu), w jaki sposób dostarczy dziecko na bal, kto zajmie się wtedy pozostałym rodzeństwem, czy strój spodoba się dziecku ale przy okazji nie będzie czwartym podobnym, na którą godzinę tego dnia powinien być obiad i jak to wszystko szybko i bezboleśnie zorganizować.

W biznesie taka cecha jest niezwykle przydatna. Kiedy wprowadzaszprodukt, nie zastanawiasz się nad tym, czy grupa docelowa go zechce, bo już wiesz, że oni na to czekają. Bo zrobiłaś badania rynku, określiłaś grupę docelową, zbadałaś jej potrzeby, już zrobiłaś kampanię reklamową i ogólny szum wokół siebie i dopięłaś wszystko na ostatni guzik. Ogarnęłaś to!

Pomimo tego, że artykuł składa się z dwóch części, wiem, że nie wyczerpałam tematu. Ale o tym czego możemy uczyć się od dzieci mogłabym pisać w nieskończoność. To jest temat, który mnie fascynuje.

Ale jestem przekonana, że te kilka punktów, które wymieniłam, dadzą Ci pewien zarys. Bo moim zdaniem wchodząc w świat biznesu, powinnyśmy zachowywać się trochę jak dzieci. Powiesz, że świat biznesu jest brutalny? Zgadzam się. Ale świat realny, w którym żyjemy jest równie trudny. A jednak żyjemy w nim, wychowujemy dzieci… Dajemy radę. I w świecie biznesu też da się funkcjonować. I zarabiać.

Magdalena Rolnik

 

mniejszy2