Lęki i strachy biznesmamy – Magdalena Rolnik



Magdalena Rolnik zdj. 2Magdalena Rolnik z magdalenarolnik.pl porusza bardzo ważny temat lęków związanych z rozpoczynaniem swojej działalności biznesowej.

Prawdopodobnie każda kobieta, która zaczyna swoją przygodę z biznesem boi się porażki. Choćby nie wiem jak bardzo była pewna siebie, swojego produktu czy usługi, to gdzieś w sercu ma ziarenko niepewności.

Gdzieś w głowie wybrzmiewa pytanie „a co jeśli się nie uda?”

Mamy również mają takie lęki. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że my, mamy, mamy trochę gorzej pod tym względem, bo dochodzi jeszcze jedno pytanie „a co z dziećmi?”.

Rozmawiałam z kobietami, które mają dzieci i myślą o własnym biznesie. Martwią się tym, że ich biznes nie wypali. Ale to dopiero początek. Bo jeśli nie wypali, to może stracą majątek i co wtedy powiedzą dzieciom? Co dadzą im jeść? Gdzie położą spać? I co na to wszystko powie teściowa, która i tak uważa, że są beznadziejne we wszystkim co robią?

Inna grupa kobiet boi się nie tyle porażki, co… startu. No bo się nie zna. No bo nie ma czasu. No bo co powie mąż? A co jeśli zachoruje dziecko?

Te wszystkie strachy potrafią skutecznie zablokować niejedną kobietę. Wymawiając się dobrem dzieci albo dobrem rodziny schowa ambicję do kieszeni. Swoje marzenia zastąpi marzeniami męża lub dzieci. Zajmie się czymś, co „wypada”. Będzie sprzątać, prać, gotować, odrabiać lekcje i robić masę innych rzeczy i… cierpieć.

Ale wcale tak nie musi być.  Z tym wszystkim można sobie poradzić. Jest wiele mam, które mimo wszystko robią biznes. Jak? Proszę bardzo – oto praktyczne wskazówki:

  1. Po pierwsze – oswój swój strach.

To chyba najtrudniejszy z etapów. Ale bez niego dalej nie ruszysz.

Byłam niedawno na konferencji szkoleniowej, na której czternastu praktyków biznesu przez dwa dni opowiadało o swoich doświadczeniach. Każdy miał inną myśl przewodnią, inny temat, ale KAŻDY z nich mówił o tym, żeSTRACH JEST NIEODŁĄCZNYM TOWARZYSZEM BIZNESU. Każdy z nich bał się na początku, że nie podoła. Każdy do teraz boi się, że kolejna inwestycja może się okazać porażką. Że coś pójdzie nie tak. Że trendy na rynku nagle się zmienią, albo technologia skoczy tak bardzo do przodu, że ich nowy produkt od razu okaże się przestarzały.

Biznesmama także może oswoić swoje lęki. Jeśli paraliżuje Cię myśl, że stracisz wszystko i dzieci nie będą miały co jeść – zabezpiecz je. To da Ci poczucie bezpieczeństwa. Możesz założyć im konta. Możesz założyć im lokaty. Zainwestować w rzecz materialną i oddać komuś naprawdę zaufanemu w zarząd.

Zastanów się co da Ci minimum poczucia bezpieczeństwa i to zrób.

No i przede wszystkim zabezpiecz się na wypadek, gdybyś w jakimś miesiącu została bez dochodu. Stwórz sobie poduszkę finansowego bezpieczeństwa. I dopiero działaj.

Z mężem też możesz sobie poradzić. Nie chcę wchodzić w kwestie relacji w związku, ale wiem jedno – spokojnie i małymi krokami poradzisz sobie na pewno.

I nie ukrywaj się przed dziećmi. Wiadomo, że nie zawsze będziesz mogła im opowiedzieć wszystko. Jeśli są zupełnie malutkie, to w ogóle nie musisz nic tłumaczyć. Ale nie ukrywaj niczego, jeśli Cię zapytają.

Dalszy tekst dostępny jest w Akademii Kreatorek. Polecam serdecznie…
mniejszy2