Nie ryzykuj. Jak podpisać dobrą umowę zlecenia prac – 5 kroków do sukcesu – Olga Siekierska


fotka-profilowa-Olga-kółko-222Nie ryzykuj. Jak podpisać dobrą umowę zlecenia prac – 5 kroków do sukcesu

Olga Siekierska z More Simple

Czasem zdarzają się sytuacje, w których musimy zlecić wykonanie jakiegoś zadania zewnętrznej firmie lub freelancerowi. Rozmawiając z wieloma osobami, które prowadzą swoje firmy zauważyłam, że kiedy dochodzi do tematu realizacji takich projektów często pojawia się strach.

Wielu przedsiębiorców a także blogerów boi się jak ognia takiej współpracy. Dlatego postanowiłam zidentyfikować czego konkretnie się boimy, oraz przedstawić konkretne zasady, dzięki którym zminimalizujemy ryzyko podpisując korzystną umowę.

Co zlecamy?

W jakich konkretnie sytuacjach szukamy wykonawcy pracy dla naszej firmy? Otóż najczęściej potrzebujemy pomocy w kwestiach graficznych i programistycznych (strona internetowa, identyfikacja wizualna, materiały marketingowe), ale także prawnych, księgowych, organizacyjnych, translatorskich. Ciekawą nowością może być współpraca z wirtualną asystentką a dla blogerek bardzo przydatna może okazać się korekta tekstów.

cooperation-384084_1920Jakikolwiek jednak rodzaj współpracy nas czeka, nasze obawy są do siebie podobne. Czego się boimy? Zrobiłam krótką ankietę na jednej z grup dla przedsiębiorczych kobiet, żeby się tego dowiedzieć a także spytałam znajome właścicielki biznesów i oto najpopularniejsze odpowiedzi.

Czego się boimy?

  • Boimy się, że nie otrzymamy tego na czym nam zależy, że nie będziemy zadowoleni, więc wydamy pieniądze otrzymując w zamian produkt niedopasowany do naszych potrzeb (najczęściej w przypadku prac graficznych).
  • Boimy się, że współpraca nie będzie zrealizowana w terminie, na którym nam zależy, że będzie się przeciągać w czasie (najczęściej przy realizacjistron internetowych, czy usług marketingowych).
  • Boimy się, że produkt, który kupiliśmy okaże się słabej jakości i w rezultacie zapłacimy dwa razy, bo będziemy zmuszeni wykonać go ponownie lub zrobić to samemu (zdarza się głównie jeśli chodzi o dedykowane rozwiązania IT).
  • Boimy się, że nie będziemy potrafili ocenić rezultatu pracy i zleceniobiorca nas oszuka przygotowując produkt czy świadcząc usługę kiepskiej jakości (np. jeśli chodzi o usługi księgowe, umowy prawne, albo tłumaczenia), a potem to my poniesiemy konsekwencje.
  • Boimy się, że gdzieś w trakcie prac nasz bardzo do tej pory zaangażowany zleceniobiorca nagle dostanie inne zlecenie i będzie się starał wykonać pracę dla nas na szybko i byle jak (często jeśli chodzi o prace programistyczne, oraz wszelkie dłuższe projekty, szczególnie jeśli współpracujemy z freelancerem, lub małymi firmami).
  • Boimy się, że pomimo podpisanej umowy zleceniobiorca nie będzie się wywiązywał z tego co nam obiecał (zdarza się w każdej sytuacji, szczególnie jeśli część albo całość płatności jest z góry).

Zachęcam do przeczytania całości na Akademii Kreatorek.

mniejszy2