O smutku i samotności inaczej niż zwykle


12970128_1758764431027063_1519187364_oCzy byliście kiedyś w sytuacji, gdy mieliście wrażenie, że cały świat was zostawił, że jesteście tak kompletnie sami, że gorzej być nie może? Uczucie smutku w tym czasie jest bardzo głębokie i przytłaczające. 

Psychologia

Kiedy mogą się pojawić smutek i samotność?

Te emocje pojawiają się czasami w przełomowych momentach życia, chorobie, gdy odchodzi partner, gdy kończy się coś do tej pory bardzo ważnego a wydawało się wcześniej, że nic takiego nigdy się nie zdarzy. Zazwyczaj staramy się unikać takich emocji, chciałabym jednak zachęcić Cię do przyjrzenia się temu zjawisku. Mam wrażenie, że nie pojawia się ono bez powodu.

Każdy z nas ma momenty gorszego samopoczucia. I większość z nas nie lubi się do nich przyznawać. Czasami jednak te momenty są bardzo trudne, przez co często początkowo łatwiej jest odsuwać je ze swoich myśli. Pojawia się wtedy myśl, że jeśli nie będziemy o tym myśleć, to problem zniknie. Ale czy na pewno uczucie smutku i osamotnienia jest tylko problemem? Może kryje się za tym coś więcej? Jak myślicie?

Czy to ma jakiś sens?

Mam takie przekonanie, że mechanizmy, według których funkcjonuje nasza psychika mają swój cel. Zazwyczaj mają nas chronić przed trudnymi doświadczeniami. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, jaki wpływ na codzienne samopoczucie mają nasze myśli. Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby tylko na chwilę założyć, że możesz zadecydować jak będziesz się dzisiaj czuć. Pomyśl przez moment, że masz moc wpływania na swoje nastawienie do życia. Co by się wtedy zmieniło? Jak mogłoby wyglądać Twoje życie?

photo-1444090542259-0af8fa96557e

Ćwiczenie

Po tej krótkiej refleksji, chciałabym zaproponować mały eksperyment myślowy. Jak wcześniej wspomniałam, uważam, że wiele naszych myśli wykształciło się, żeby nas chronić ale część z nich nie dostosowała się do obecnego momentu w życiu. Nie obawiaj się, większość ludzi ma co najmniej kilka takich utrudniających życie „potykaczy”. Mamy taką tendencję, żeby uczucie smutku i osamotnienia traktować właśnie jako przeszkadzające i utrudniające życie.

A co, jeżeli te wyjątkowo trudne dla każdego człowieka emocje mają za zadanie nam pomagać? Bo skoro na co dzień jesteśmy tak zabiegani albo zamyśleni, że brakuje często czasu na sen i wielu z nas mówi, że doba ma za mało godzin, to czy mamy ochotę przyglądać się swoim uczuciom? Jak przypuszczam, raczej już nie.

To jak jest w końcu?

A jeśli narastający smutek lub poczucie osamotnienia są takim „czerwonym światłem”, informującym, że coś w naszym życiu nam przeszkadza? A uciekając od tych emocji, tylko oddalamy się od często niezbyt wygodnej prawdy? „Niewygodna” może być z różnych powodów, np. boimy się przyznać, że nasza wymarzona praca przestała nam odpowiadać, że najukochańszy mąż taki nie jest. Można też obawiać się opinii innych ludzi.
Moja propozycja jest taka, jeśli zauważysz u siebie podobne uczucia, spróbuj się zatrzymać i zastanowić, co może być tego powodem. Bo ta chwila może być okazją do wyjątkowego spotkania z sobą samym.

Gdy czujesz, że nie dasz rady samodzielnie uporać się z problemem, warto zastanowić się nad skorzystaniem z pomocy. W tym tekście pisałam, o możliwościach różnych specjalistów.

 

Inspirację czerpałam z:

Wunibald Müller. 2007. Być samemu nie znaczy być samotnym. Wydawnictwo Salwator, Kraków.

https://unsplash.com/