Planuj, kontroluj, optymalizuj – przesłanie na 2016 rok – Aleksandra Jarmużek


zdjecie-222x222Kontrola? Planowanie? Aleksandra Jarmużek z aleksandrajarmuzek.pl spróbuje Cię przekonać, że koniec roku, to dobry moment, żeby zająć się inwestycjami. „Planuj, kontroluj, optymalizuj – przesłanie na 2016 rok„, to tekst, w którym wyjaśni swoją propozycję.

Święta minęły i jak widać po wszystkich mediach społecznościowych – nastało szaleństwo podsumowań starego roku i planowania nowego. To taki symboliczny moment kiedy zaczynamy marzenia przekuwać w cele i rozkładać je na drobne, by móc wytrwać w ich realizacji, a nie poddać się pod koniec stycznia… Jako, że materiałów dotyczących planowania na nowy rok – zarówno celów jak i postanowień w życiu prywatnym i zawodowym w tej chwili jest ogrom (ja zaczęłam od świetnego artykułu Magdy Rolnik) – nie będę pisać jak to robić. Poproszę Was tylko o to, byście planując rok 2016 – pamiętały o kontroli i optymalizacji.Nie lubię słowa „kontrola” – włos mi się na głowie od niego jeży. Wolałabym mówić o „czuwaniu nad”, jednak obawiam się, że wyrażenie to nie niosłoby w sobie takiej siły i powagi, która się tej sferze biznesu jaki prowadzisz należy.

700 lights-train-keys-controls

Kontrola o której pisze – nie jest związana z kontrolą wykonywanych zadań, poleceń, umów – choć to także jest bardzo ważne. W tym artykule chciałabym Was uczulić na kontrolę inwestycji (szczególnie tych związanych z promocją biznesu), a także na ogólną kontrolę kosztów prowadzonej działalności. Bo Waszym celem – zakładam, że jest nie tylko utrzymanie się na powierzchni wody, ale nabranie wiatru w żagle i możliwość swobodnego żeglowania po morzu niezależności finansowej, czyli:

  1. Dodatni wynik finansowy
  2. Sukcesywne wzrosty przychodów i dochodów jednocześnie. Choć – nie ukrywam – wymarzoną sytuacją byłoby, gdyby przy już pokaźnym, nawet stałym poziomie przychodów – dochody szybowały w górę ?

Z zawodu jestem księgową, jednak w tym zawodzie nie przepracowałam ani jednego dnia. I na tą chwilę jestem skłonna powiedzieć, że NIGDY (wiem, nie powinnam używać tego słowa) do tego nie dojdzie. Księgowość od samego początku prowadzi mi zaufane biuro rachunkowe. Jednak mimo że staram się jak mogę uniknąć dalszego siwienia – przyszedł moment, kiedy zdałam sobie sprawę, że gdzieś jednak muszę w te cyferki zaglądać – co więcej – KONTROLOWAĆ JE. Kiedy do tego doszłam? Wtedy, kiedy zorientowałam się, że dochód jaki osiągam powinien być wyższy. Zawsze powinien być wyższy ? Ale wtedy zaczął się robić podejrzanie niski… No więc usiadłam do znienawidzonych cyferek i… wyszło szydło z worka…Całość artykułu dostępna jest w Akademii Kreatorek.

mniejszy2